chciałabym kiedyś dotrzec do takiego momentu w zyciu kiedy bym nie musiała się przejmować jakąś szkołą pracą czy pieniędzmi i w pelni poswiecic sie swojej pasji...niestety na paleniu trawy nei zarobie pieniedzy a moje wspaniale marzenie jest mozliwe do spelnienia chyba tylko wtedy kiedy bym wygrala w jakiegos totolotka czy cos takiego...a ja w totolotka nie gram bo nie mam tyle kasy zeby to w to wpierdalac. zrobilam sobie taki rachuneczek i mi wyszlo ze jesli zarabiam 1300zl to 900 idzie na trawe a reszta na zycie...czyli na piwo i imprezy , kurwa a ja sie pozniej dziwie ze nie mam nic w lodowce..
to znaczy mam. mam w lodowce okulary i ser zolty
ale ile mozna zrec ser zołty? ok ok, nastepnym razem kupie biały
to wygląda tak poniedziałek - piątek /praca i szkola (chociaz do szkoly uczeszczam coraz rzadziej , do pracy chodze bo chociaz mam z tego jakies pieniadze...wlasciwie to powinnam sie cieszyc bo za siedzenie przez 8godzin przy biurku i chlanie herbatek kawek itd to i tak dobrze mi placa)
a to ze poszlam sobie na weterynarie to w ogole chyba było jakieś nieporozumienie. dzien w dzien kroje jakies mięso i nie wiem po chuj bo i tak na studia sie nie wybieram a matury pewnie nie zdam po raz kolejny .
a dzisiaj mam dzien wolny- od wszystkiego. bede siedziec w domu i sie opierdalac , palic routy 66
i ogladac cartoon network no i pogram w css sobie pozniej
co mnie ostatnio przeraziło, stałam sobie na przystanku , jechałam chyba po zwirek dla kota bo srał do piasku a to smierdziało na cała chate
do rzeczy, siedziały sobie dwie dziewczynki hmm nei wiem około 11-13lat tak na oko, o cos sie klocily nie wiem o co bo wlasciwie to ja to mam w dupie ale pozniej darly morde coraz glosniej, co drugie slowo kurwa, chuj, i takie inne slowka ktore sa uwazane za brzydkie. nie wiem moze ja tez kiedys taka bylam albo stalam sie taka jak te stare dziadki co sie zawsze czepiaja mlodziezy ale to przeciez razi troche nie? jak siedza takie dwie gowniary i klna ile popadnie, slowo kurwa pada jak przecinek w zdaniu. ogolnie stwierdzilam ze to tak dla popisu -zobaczcie jaka jestem dorosla,przeklinam . albo to ja sie starzeje
wracajac do mnie, dalam sobie spokoj z monarem bo stwierdzilam ze przeciez nie jestem az taka cpunka zaby tam siedziec -przynajmniej ja ciagle mysle i kombinuje a ludzie ktorych tam spotkalam to jakas porazka . w ogole nei wiem co sie ze mna wtedy stalo ze sie na to zgodzilam. ale jedyne co zauwazylam to to , ze narkomani maja o wiele bogatsza dusze od tych takich normalnych zdrowych ludzi (o ile narkomania to choroba?) tzn przywiazuja uwage do rzeczy malo znacznych , ciesza sie chwila
rozmawiałam z moja przyjaciolka ktora jest w takiej samej sytuacji jak ja. i wszylo ze jak jaramy duzo trawy , jestesmy odporne na uskzodzenia fizyczne, ciała -no rozumiecie o co chodzi. np ktos moze mnei pobic schlostac itd, mnie to nie zdołuje i nie przygnębi. ale za to jestesmy o wiele bardziej podatne na tye takie krzywdy duchowe, sercowe. jestem bardziej czuła wewnetrznie . jesli cos mnie tylko troche zdenerwuje...np kot ktory rozjebal miske z zarciem,potrafie sie poplakac , jesli mi sie wiedzie w zyciu milosnym jestem szczesliwa w chuj , ale nie takim normalnym szczesciem , kurwa nie wiem jak mam to powiedziec to jest cos innego. w kazdym razie trawa uczula na uczucia wewnetrzne a znieczula n zewnetrzne ...ja mysle ze to dobrze. gdybysmy mieli wiecej takich ludzi moze i ten swiat by byl zajebisty,moze by nie bylo wojen glodu itd? nie wiem ale chyba teraz zaczelam pierdolic glupoty.
wlasciwie to pisze to wszystko tylko i wylacznie z nudow . ale taka jest prawda.
wkurzaja mnie ludzie ktorzy mowia ze marihuana jest zla...dla mnei to jest lekarstwo. wyleczyłam się z nieczułości i egoizmu , uodpornilam sie na uszkodzenia fizyczne. kiedys jak zlamalam noge potrafilam ryczec z bolu przez caly dzien...teraz?
zlamalam kosci srodstopia grajac z chlopakami w noge, nawet mnei to nei ruszylo,gralam dalej -oczywiscie ze boli, trawa nie ratuje od bolu . tylko się troche uodparniasz, tzn nei wiem jak to powiedziec. uodparniasz się na to wewnętrznie...moze cos w tym stylu
no w chuj ciezko jest o tym pisac bo sama nie wiem jak to wyjasnic .
czytałam te objawy narkomanii u dzieci.. wiekszosc z nich to w ogole jakas bujda ...kazdy by mogl w nich sobie znalezc narkomana.
przeciez narkotyki zostaly stworzone dla ludzi...tak sobei mysle. co jak co ale ja bym byla calym sercem za legalizacja trawy, tej reszty bym nie udostepnila (no chyba ze amfetamine ale to na recepte lekarza)
oczywiscie ze narkotyki sa dla ludzi...tylko trzeba umiec sie z nimi obchodzic. dzieci nie powinny tego brac do reki takiego jestem zdania, chociaz sama zaczelam jarac w wieku 14lat. tak by;lam gowniara wiem o tym ale wlasciwie to nie zaluje , wiele ciekawych rzeczy sie wydarzylo w moim zyciu od tamtej pory. jedynym minusem jest to ze wiekszosci nei pamietam
-
gość:
-
jest o 180 stopni odwrotnie. ♥:
Pokaż wszystkie (2) ›